Jak odkryli pracownicy zoo, lisy, gronostaje, szopy pracze i sępy można było przekonać do zjedzenia „warzywnej mieszanki” złożonej z otrębów, makuchów i ziemniaków, jeśli tylko wcześniej namoczono ją w niewielkiej ilości krwi albo wywarze kostnym. Bardziej wybredne były tygrysy, sowy i orły, którym taką samą mieszankę trzeba było wszyć w skórę królika albo świnki morskiej. Ówczesny dyrektor – Nikołaj Sokołow obserwował zachowania zwierząt i ich reakcje na ostrzał artyleryjski:Pawiany i małpy, zauważał, dostawały podczas ostrzałów napadów histerii, ale za to szybko przyzwyczaiły się do balonów zaporowych, wobec snopów światła ze szperaczy i flar okazywały natomiast „normalną ciekawość”. Kompletnie niewzruszony pozostawał zaś niedźwiedź, nawet gdy jeden z pocisków rozerwał jego klatkę, on „spokojnie leżał, liżąc sobie łapę”. Podobnie zimną krew zachowała syberyjska kozica górska;
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Zoopark Leningrad · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.