Masa pojazdu przekraczała 55 ton, a długość gładkiej lufy wynosiła prawie 20 m. Pociski ładowano do zamka za pomocą dźwigu. Ze względu na trudność w załadowaniu pocisku, szybkostrzelność nie przekraczała 1 strzału na 5 minut. Moździerz mógł wznieść lufę pod kątem 75 stopni, ale nie wykonywał żadnego ruchu poprzecznego (na boki), co wymagało ruchu całego pojazdu podczas celowania. W trakcie modernizacji inżynierowie rozwiązali ten problem za pomocą specjalistycznego mechanizmu obrotu, który pozwalał na bardziej precyzyjne ruchy. Zawieszenie podwozia zostało wzmocnione ośmioma dużymi amortyzatorami, tylne koła prowadzące gąsienice były opuszczane hydraulicznie podczas strzelania, ale ze względu na brak oporopowrotnika po oddaniu strzału pojazd cofał się o kilka metrów. Podczas prób z zastosowaniem pocisków z ładunkiem konwencjonalnym, amortyzatory nie wytrzymywały siły odrzutu, mechanizm obrotu poziomego został zerwany z mocowań, doszło też do innych awarii podwozia. Chociaż technicznie rzecz biorąc, moździerz osiągał swój cel, jakim było wystrzeliwanie potężnych pocisków na duże odległości, jednak odrzut uszkadzał podwozie na którym był zamontowany.