W latach 70. nie przestał być muzykiem popularnym i poszukiwanym. Ponadto był powszechnie lubiany, choć niekiedy bywał złośliwy. Miał duże poczucie humoru i potrafił wszystkich rozbawić. Quincy Jones, z którym koncertował w Japonii, powiedział: Z nim i Gradym Tatem zawsze w zespole było pełno śmiechu i zamieszania. Odbył kilka tournées po Europie z zespołem Contego Candoli. Grywał również z muzykami ze Starego Kontynentu, m.in. formacjami puzonisty Petera Herbolzheimera i pianisty Louisa van Dijka. W 1974 jeździł z koncertami w składzie orkiestry Benny’ego Cartera. Występował także z grupą Supersax, grającą muzykę Charliego Parkera laureatką nagrody Grammy.

Tragedia rodzinna 26 listopada 1978 nad ranem Frank Rosolino oddał we własnym domu strzały do swoich dwóch śpiących synów – jedenastoletniego Justina i siedmioletniego Jasona. Justin zginął na miejscu, natomiast Jason przeżył, ale wskutek postrzału stracił wzrok. Po zabójstwie Rosolino strzałem w głowę odebrał sobie życie. Po przeprowadzonej sekcji zwłok koroner orzekł, że w jego organizmie nie stwierdzono wyraźnych śladów alkoholu, ani narkotyków.