Recenzent podkreślił produkcję albumu, która „posiada fakturę światła przebijającego się przez chmury”. Spośród utworów wyróżnił „Trust & Desire”. Dreamstate jest, w jego opinii „kompletnym i donośnym sukcesem, oferując jedną z najbardziej wciągających emocjonalnie kolekcji muzyki elektronicznej.
W opinii Michaela Prennera z magazynu Musikexpress „Pomiędzy Jonem Hopkinsem, Caribou a Four Tet Kelly Lee Owens tworzy parkietowy album przepełniony intymnymi uczuciami. Hipnotyczny i euforyczny jednocześnie”.
Alexis Petridis z dziennika The Guardian ocenił, że Owens „wykorzystuje swoje specyficzne cechy bardziej subtelnie niż wcześniej. Rezultaty wydają się popowe, bez uciekania się do pop-dance’owych klisz. Zamiast nakładać standardową strukturę utworu na klubowe rytmy, jej utwory obierają bardziej holistyczną i angażującą trasę, skupiając się na hipnotycznych, bez końca powtarzanych pojedynczych liniach wokalnych, pozwalając muzyce wznosić się i zmieniać wokół nich, polegając na zmianach akordów i melodyjnych instrumentalnych haczykach zamiast dużych refrenów”. Podsumowując autor stwierdza, że Dreamstate „w dużej mierze osiąga swoje wielofunkcyjne cele.