Równie wysoką ocenę (9/10) wydawnictwo zyskało w oczach Rhysa Delany’ego z magazynu GIGWISE.com: „LP.8, choć sprawia wrażenie pewnego brzmieniowego odejścia, wciąż wydaje się być kompletnym albumem Kelly Lee Owens. Jeśli już, to album ten pozwolił Owens rozwinąć się jako artystce w najbardziej komplementarny sposób. Zamiast popadać w przesadę, Owens prześlizguje się przez wielkość. LP.8 to definitywny album roku”.
„LP.8 to kolejna mocna pozycja w skrupulatnej dyskografii Owens, która brzmi zarówno stylowo, jak i całkowicie osobiście” – stwierdził J Simpson ze Spectrum Culture precyzując: „Wystarczy wyobrazić sobie, co mogłoby być możliwe, gdybyśmy wszyscy korzystali z dostępnych nam narzędzi, aby wyrazić siebie w pełni i całkowicie, aby znaleźć podobnie myślących współpracowników i pokrewne duchy, aby zanurzyć się w najlepszych myślach, jakie ludzkość ma do zaoferowania”.
Zdaniem Bena Jolleya z magazynu NME w tym „odstającym” trzecim albumie walijska artystka buduje warstwy ambientowych dźwięków, aby stworzyć płytę, która pomimo swojej ciszy, czyni dużo hałasu”.