W jednej z miejscowości w okolicach Walencji spadło 491 mm deszczu, co odpowiada rocznej sumie opadów w niektórych regionach.

To najpoważniejsza katastrofa tego typu w Hiszpanii od 1973 roku, kiedy w wyniku ulewnych deszczów, które doprowadziły do zniszczeń w kilku miastach w Murcji i Andaluzji, zginęło około 300 osób.

Przed powodzią Pierwsze prognozy o nadciągającej DANA zaczęły pojawiać się ze znacznym wyprzedzeniem (już tydzień przed kataklizmem), a meteorolodzy wyraźnie informowali o możliwych poważnych skutkach, mimo to władze regionalne Walencji podjęły działania ostrzegawcze dla mieszkańców z dużym opóźnieniem. W weekend przed powodzią synoptycy alarmowali, o nadchodzącym zjawisku, jednak część opinii publicznej zlekceważyła te ostrzeżenia jako „straszenie apokalipsą”. W niedzielę i poniedziałek wydano pierwsze oficjalne alerty, a we wtorek rano, 29 października, hiszpańska agencja meteorologiczna ogłosiła czerwony alarm dla zagrożonych regionów, w tym dla Walencji, gdzie przed południem rozpoczęły się intensywne opady. Wkrótce ogłoszono także specjalne ostrzeżenie.