Wówczas – w połowie lat 70., Jacques Landry z magazynu Pop Rock (montrealski magazyn muzyczny, wydawany w języku francuskim, który cieszył się dużą popularnością w latach 70. i 80.) zapewnił zespołowi, który nie miał jeszcze na swym koncie wydanego albumu (lecz regularnie koncertował, głównie w prowincji Quebec, zaś w 1975 roku wystąpił także w National Arts Centre w Ottawie) – medialną widoczność w Kanadzie.
Mając gotowy materiał, członkowie zespołu Maelstrom poszukiwał kontaktu z odpowiednią wytwórnią płytową. Amerykańska firma A&M Records jako pierwsza wykazała zainteresowanie projektem i po wysłuchaniu taśmy demo, wysłała swego przedstawiciela, który posłuchał grupy na żywo w Montrealu. Stanowisko wytwórni było jednak niekorzystne dla wykonawcy, ponieważ wymagano, ażeby Maelstrom poszedł na daleko idące kompromisy prawne i artystyczne, mające na celu nadanie jego debiutanckiemu albumowi (jak i kolejnym pięciu krążkom w przyszłości – według umowy, która narzucała bezceremonialne ingerencje wytwórni w ich artystyczny i muzyczny kształt) komercyjnego brzmienia, co zniekształciłoby doszczętnie, progresywną esencję muzyki i zniszczyło dotąd wypracowany styl zespołu.