Vibrato do pierwszej połowy XX w. używane było w muzyce solowej głównie jako sporadyczny ozdobnik (podobnie jak np. tryl), zwłaszcza na dłuższych nutach czy na końcu frazy. Wobec powszechnego dawniej zwyczaju gry non vibrato, w partyturach zaznaczano dźwięki czy fragmenty utworu, które należało wykonać vibrato, np. słownie czy za pomocą falującej linii. Można jednak z dużą dozą pewności sądzić, że było stosowane częściej, gdyż wykonawca miał wówczas dużą swobodę we wprowadzaniu improwizowanych ozdobników i w interpretacji wykonywanego utworu, choć odbywało się to zgodnie z panującą wówczas konwencją. Nadużywanie vibrato (podobnie jak innych ozdobników) było przez krytyków i teoretyków potępiane.
W muzyce zespołowej vibrato raczej nie było stosowane, gdyż uniemożliwia uzyskanie czystego, klarownego dźwięku, zwłaszcza przez śpiewaków czy instrumenty wykonujące unisono jeden głos (różna częstotliwość i amplituda wibracji poszczególnych instrumentów powoduje równoczesne brzmienie dźwięków o różnej, choć zbliżonej wysokości) oraz idealne zestrojenie akordów, co też zmienia wolumen i brzmienie całego zespołu (zamiast wzmacniających wolumen interferencji nakładających się dźwięków i ich składowych harmonicznych oraz powstawania tonów kombinacyjnych w czysto wykonywanych współbrzmieniach, powstają dudnienia).