W wyniku decyzji o odmowie promesy od ubezpieczyciela i odmowie wypłaty odszkodowania przez PZU, żaglowiec został aresztowany 6 grudnia 2010 roku przez Sąd Morski w Londynie jako zabezpieczenie wysokiego długu wobec właściciela kutra rybackiego „Nova Spero”, który doholował żaglowiec do portu w Falmouth.
Orzekając w sprawie wypadku, Izba Morska w Szczecinie nie dopatrzyła się żadnych uchybień ze strony kapitana żaglowca (którym był w tym rejsie Ziemowit Barański) i załogi. Za przyczyny złamania obu masztów uznała okoliczności niezależne od człowieka (warunki atmosferyczne i prawdopodobne uderzenie bukszprytem i delfiniakiem w nieustalony, duży przedmiot unoszący się na wodzie). Izba wysoko oceniła zachowanie i profesjonalizm kapitana w awaryjnej sytuacji.
Od stycznia do czerwca 2011 roku trwał remont w brytyjskiej stoczni . Główne koszty mieli pokryć armator, ubezpieczyciel, grupa sympatyków żaglowca zarejestrowana jako inicjatywa „Postaw Piwo Chopinowi”, darczyńcy i polscy przemysłowcy. W kwietniu 2011 roku, przy nabrzeżu stoczniowym Queens Wharf, zostały zamontowane wyremontowane maszty żaglowca. Wcześniej został odbudowany bukszpryt. Rozpoczął się również montaż „uzbrojonych” wcześniej na nabrzeżu rei. W tym ostatnim etapie remontu pomagali uczniowie Zespołu Szkół Morskich w Kołobrzegu.