prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski publicznie wyraził swoje oburzenie na temat tego zjawiska, jednak sam zauważył, że przy obecnym budżecie straży miejskiej nie ma możliwości całkowitego wyeliminowania tego zjawiska, co wymaga zarówno zwiększenia zasobów, jak i zaangażowania różnych instytucji w szersze działania na rzecz poprawy sytuacji.

Konsekwencje patoparkowania Niezgodne z przepisami parkowanie, szczególnie w takich miejscach zabronionych jak przejścia dla pieszych, chodniki czy miejsca dla osób niepełnosprawnych, prowadzi do zwiększonego ryzyka wypadków drogowych. Samochody zaparkowane w takich miejscach ograniczają widoczność pieszym, co jest szczególnie niebezpieczne dla dzieci, osób starszych czy niepełnosprawnych. Ponadto, patoparkowanie często blokuje ruch, tworzy korki i utrudnia dostęp do budynków i instytucji publicznych. Długoterminowo prowadzi również do degradacji przestrzeni miejskiej – chodniki, trawniki i inne tereny zielone mogą zostać zniszczone przez ciężkie pojazdy, a także przez brak odpowiedniego zagospodarowania przestrzennego.