Ważną zaletą aranżacji utworów przez poszczególnych wykonawców są samodzielne ich opracowania z uwzględnieniem własnej konwencji, bez próby naśladownictwa czy podporządkowania się jednolitej linii stylistycznej.

Pojawiają się jednak także informacje o poglądach odmiennych od powyższych. Przeciwne, skrajne opinie wyrażają pogląd, że jest to pewnego rodzaju znieważenie, choć bez sprecyzowania wobec kogo lub czego – czy Republiki, czy jej fanów, czy może jej dorobku i twórczości. To spojrzenie ma wynikać z dalej wspominanych kontrowersji, nieporozumień i różnic pomiędzy subkulturą punków i fanami Republiki. W tym kontekście album odbierany jest również jako złamanie wymienionego stereotypu i to z udanym skutkiem.

Nieco inny aspekt wydawnictwa dostrzegł jeden z publicystów, który w swoim felietonie zauważył, że jest ono także całkiem ciekawym przeglądem, o charakterze przekrojowym, ówczesnej sceny punk rockowej, mimo że jest zbiorem coverów zespołu niegdyś wręcz nienawidzonego przez środowiska punkowe.