W sąsiedztwie cmentarza parafialnego w 1932 roku naczelnik gminy Podlesie Robert Jarczyk założył cmentarz komunalny, który pozostawał formalnie własnością gminy. Powodem założenia osobnej nekropoli był jego konflikt z proboszczem podleskiej parafii ks. Karolem Wientzkiem. Korzystając z rozszerzenia funkcjonowania ustawy o grzebaniu zmarłych z 1932 roku, Jarczyk zakupił parcelę obok cmentarza parafialnego, gdzie zostało wzniesione mauzoleum dla niego i członków jego rodziny, które ostatecznie pozostało puste (Robert Jarczyk został pochowany w Mikołowie). Cmentarz ten otoczono wysokim murem z wnękami na urny dla skremowanych zmarłych.

W czasie niemieckiej okupacji podczas II wojny światowej na podleskim cmentarzu pochowano nieznanych jeńców wojennych, a w 1945 roku żołnierzy niemieckich, których w 2021 roku ekshumowano i przeniesiono na cmentarz w Siemianowicach Śląskich. W 1947 roku pochowano 37 osób (m.in. harcerzy i kolejarzy), rozstrzelanych przez Niemców w zarzeckich lasach 17 września 1939 roku. Po wojnie cmentarz służył także jako miejsce pochówku najbiedniejszych i skazańców, na których wykonano wyroki śmierci w katowickim więzieniu, a ich groby nie posiadały pomników ani krzyży.