Według doniesień tuż przed wybuchem pożaru w budynku przebywało około 70 osób.
Ocaleni z pożaru i strażnicy, z którymi rozmawiał dziennikarz „Vice”, opisali tę placówkę jako „ośrodek wymuszenia”, twierdząc, że funkcjonariusze żądali od przetrzymywanych migrantów łapówek w wysokości od 200 do 500 dolarów amerykańskich, a ci, którzy nie zapłacili, byli deportowani do kraju pochodzenia.
Pożar 250px|thumb|Powrót do kraju ciała gwatemalskiego migranta, który zginął w pożarze
Około 22:00 w części ośrodka detencyjnego dla mężczyzn, w którym przebywało 68 migrantów, wybuchł pożar. W wyniku pożaru zginęło 40 osób, a 28 zostało rannych. Wszyscy zabici i ranni to mężczyźni osadzeni w ośrodku, którzy byli obywatelami Ekwadoru, Gwatemali, Hondurasu, Kolumbii, Salwadoru i Wenezueli, przy czym największą liczbę stanowili . Gwatemalski Instytut Migracji potwierdził, że w pożarze ucierpiało 28 obywateli Gwatemali.