spłacanie zadłużenia pochłaniało blisko 1/4 budżetu Rumunii.
Trzykrotnie - w latach 1931, 1932 i 1933 r. rząd inicjował ogólnokrajowe akcje obniżania wynagrodzeń i zwalniania pracowników, przy równoczesnym podnoszeniu podatków, nazywane "ofiarami" narodowymi. Obniżki pensji nie dotyczyły jedynie wojska, policji i wymiaru sprawiedliwości. Warstwą społeczną najsilniej dotkniętą polityką oszczędnościową byli robotnicy, stanowiący ówcześnie 10% społeczeństwa rumuńskiego. Zarobki robotnika wykwalifikowanego, które przed kryzysem oscylowały w granicach 4000 lejów, spadły o ponad połowę. Gwałtownie rosły nierówności społeczne.
28 stycznia 1933 r. pod naciskiem Rady Finansowej Ligi Narodów kolejny rząd Rumunii tworzony przez Partię Narodowo-Chłopską, kierowany przez Alexandru Vaidę-Voievoda, podpisał tzw. plan genewski, narzucający Rumunii dalsze oszczędności uderzające w większość społeczeństwa. Krótko po przyjęciu planu obniżono o 10% zarobki pracowników sektora budżetowego w Bukareszcie, a o 12,5% w mniejszych miastach i na terenach wiejskich. Zapowiedziano również cięcia emerytur, z których ostatecznie rząd się wycofał.