Zdefiniowano zasadę, że głównym czynnikiem kształtującym wielkość tych stref jest linia brzegowa danego państwa, co początkowo oprotestował Iran, dysponujący najkrótszą linią (domagał się on 20% akwenu). O lokalizacji podwodnych gazociągów i ropociągów decydować będą państwa, do których należą poszczególne sektory denne. Pozostałe kraje mogą takie projekty oprotestowywać na podstawie zapisów dotyczących ochrony przyrody. Państwa nadbrzeżne mają wspólnie regulować zagadnienia związane między innymi z żeglugą, badaniami geologicznymi i ochroną środowiska.
Konwencję podpisano po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczone sankcji względem Iranu i Rosji. Z punktu widzenia Rosjan dokument potwierdził ich dominację w regionie, przede wszystkim z uwagi na zakaz obecności w akwenie sił zbrojnych państw, które nie są stronami konwencji. Eliminowało to amerykańskie, bądź chińskie plany w tym zakresie. Okręty i statki korzystające z akwenu mogą w myśl konwencji pływać tylko pod banderami państw nadkaspijskich. Tylko te państwa mogą budować morskie porty wojenne nad wodami kaspijskimi. Na porozumieniu najbardziej stracił Iran, który przystał na niekorzystny procentowo dla tego kraju podział akwenu. Będzie on wiele kwestii załatwiał bilateralnie z Azerbejdżanem.