Następnie maszyna została przebazowana do Katowic, gdzie z tamtejszego lotniska wykonywała loty testowe z pilotami PLL LOT (Józef Bargiel i Kazimierz Bocheński) za sterami. W wyniku ich sugestii dokonano przebudowy samolotu, instalując trzycylindrowy silnik gwiazdowy o mocy 26 kW (35 KM). Następnie samolot używany był przez Śląski Klub Pilotów.

Choć nieco lepszy od poprzednika, S-4 był również za ciężki w stosunku do mocy napędzającego go silnika i miał z tego powodu słabe osiągi, a jego pilotaż nie należał do łatwych. 17 czerwca 1931 roku doszło do katastrofy samolotu, podczas nieuprawnionego lotu wykonanego przez początkującego pilota Aeroklubu Śląskiego, Zygmunta Dołęgę-Prabuckiego. Tuż po starcie w wyniku przeciągnięcia S-4 rozbił się, grzebiąc w swych szczątkach pilota. Konsekwencjami katastrofy były: anulowanie przez Aeroklub Śląski zamówienia na kolejny model konstrukcji braci Soporów Silesia S-10 oraz zamknięcie ich Pierwszej Śląskiej Fabryki Samolotów.