W XVIII w. miasto podupadło, głównie przez działalność Kazimierza Lipskiego, który odebrał mieszczanom przywileje. W Choczu było wtedy 90 domów drewnianych, z tego 42 pokryte były gontem i 48 pod strzechą, w których zamieszkiwało 491 mieszkańców, którzy byli katolikami. Na przedmieściach stało 41 stodół. W mieście były czynne 4 studnie publiczne (na Rynku i przy kościele św. Wawrzyńca) i 12 studni prywatnych. Do wyposażenia przeciwpożarowego należało: 5 haków ogniowych oraz drabina na każdym domu. W mieście odnotowano następujący stan pogłowia bydła: 70 koni, 40 wołów, 160 krów, 90 owiec, 105 świń. Pola miejskie zawierały tylko 96 grzędek ziemi uprawnej oraz 90 mórg łąki. Zgodnie z przywilejem obszar był większy, także miasto posiadało przywilej korzystania z lasu i wypasu, ale ten przywilej i pola zabrał im bezprawnie dziedzic. Wśród stałych mieszkańców żyło w Choczu 112 mężczyzn, 142 kobiet, 17 nieżonatych chłopców powyżej 10 lat, 40 panien niezamężnych powyżej 10 lat, 95 chłopców i dziewczyn poniżej 10 lat. Działalność rzemieślniczą prowadziło 4 piekarzy, 2 rzeźników, 1 młynarz, 1 ślusarz, 3 krawców, 5 szewców, 1 stelmach i kołodziej, 3 garncarzy, 1 ceglarz pański. Ponadto 1 aptekarz, 1 fryzjer i chirurg, 24 browarników, lecz tylko 4 mogło prowadzić działalność i 1 organista przy kolegiacie.