Pracując jako inspektor celny, Floribert Chui stanął przed moralnym problemem wydawania zezwoleń na wwóz do Konga-Kinszasy żywności z sąsiedniej Rwandy, która nie uzyskała odpowiednich zezwoleń na obrót i konsumpcję. Kilkakrotnie odrzucił oferty „brudnych pieniędzy” związanych z nielegalnymi transakcjami. Uważał, że niemoralne jest pozwalanie na wysyłanie ludziom ton zepsutej i toksycznej żywności w zamian za kilka tysięcy dolarów. Kazał niszczyć partie przeterminowanego ryżu i odmawiał łapówek. Bliscy i współpracownicy donoszą, że często powtarzał: „Żyję dla Chrystusa czy nie? Dlatego nie mogę tego zaakceptować. Lepiej byłoby umrzeć niż przyjąć te pieniądze". Pomimo gróźb pozbawienia życia i zastraszania, Chui wolał umrzeć, odmawiając przekazania żywności, która mogła zatruć dużą liczbę osób. W wieku 26 lat został uprowadzony i zabity w nocy z 7 na 8 lipca 2007, po tym jak był torturowany przez swoich więźniów. Biskup Gomy Faustin Ngabu powiedział, że Chui „zginął z powodu swojej uczciwości. Był kimś, kto był w stanie zachować wolność w niezwykle trudnej sytuacji. To, przez co przeszedł, było silną manifestacją jego chrześcijańskiej wiary”.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Floribert Bwana Chui · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.