Anioł już nie jest antyczną boginią zwycięstwa Nike, lecz ma średniowieczne szaty i pozbawiony jest atrybutów wiktorii. Dłoń anioła wskazuje na Niebo, a za jego postacią – widoczna przez powiększony w stosunku do oryginalnej wersji projektu maswerk okienny – otwiera się perspektywa. Oś perspektywiczna tworzona przez zacienioną aleję drzew kończy się światłem przestrzeni nad rzeką i staje się symboliczną drogą w zaświaty. Na postumencie rzeźby znalazły się dwa napisy: Naszemu ukochanemu jedynemu synowi Robertowi porucznikowi w 16 Pułku Szlezwik-Holstein urodzonemu 16 lutego 1847 zginął pod Marsem La Tour 16 sierpnia 1870. Drugi napis jest cytatem z Apokalipsy św. Jana Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota [5, Ap. 2, 10]. Zmiana ikonografii rzeźby spowodowała modyfikację tylnej części mauzoleum. Okno zostało powiększone, a laskowanie w dolnej części zredukowane. thumb|Stan rzeźby obecnie Mauzoleum przez całe lata popadało w ruinę. Na początku lat 90. XX w. wewnątrz można było znaleźć pootwierane, zdewastowane trumny. Zniszczone zostały rzeźby. Anioł pozbawiony jest głowy, rąk i skrzydeł. Natomiast zmarły oprócz głowy stracił też rękę, dłoń i nogę, dodatkowo ktoś oblał go kolorową farbą. W lepszym stanie jest samo mauzoleum, które ubytki posiada w części zwieńczenia – nie zachowały się sterczyny i inne detale.