Po eksplozji w obozie wybuchł pożar, który uwięził wielu cywilów.
Świadkowie opisywali sceny „deszczu odłamków” i ludzi uwięzionych w płonących namiotach. W mediach pojawiły się drastyczne nagrania przedstawiające krzyki rannych i ciała ofiar, w tym spalone i zmasakrowane dzieci. Zespół ratowniczy Czerwonego Półksiężyca potwierdził, że wielu cywilów zginęło w ogniu. Wideo zweryfikowane przez NBC News pokazało namioty objęte płomieniami i cywilów krzyczących o pomoc.
Ofiary Według Ministerstwa Zdrowia Strefy Gazy w wyniku ataku zginęło co najmniej 45 osób, a według organizacji ActionAid UK – 50. Wśród zabitych było co najmniej 12 kobiet, 8 dzieci i 3 osoby starsze. Ponad 200 cywilów zostało rannych. Ofiary zostały przetransportowane do szpitala, jednak według lokalnych władz placówki medyczne w Rafah nie były przygotowane do przyjęcia tak dużej liczby rannych – jedyny działający szpital w mieście dysponował jedynie ośmioma łóżkami i nie posiadał oddziału intensywnej terapii.
Reakcje i kontrowersje Izrael podał, że celem ataku był „zewnętrzny kompleks Hamasu” i że zabito dwóch wysokich rangą dowódców Hamasu: Yassina Rabię oraz Khaleda Nagara. Hamas potwierdził ich śmierć.