Opisywany kompleks ma racjonalizować wysoki poziom wydatków wojskowych ideologią konfliktu międzynarodowego, np. ideologią zimnej wojny. Kluczowymi elementami kompleksu są: nieustanne zastępowanie modeli broni przez coraz nowsze wersje, rozbudowany system reklamowy, powiększanie budżetu obronnego, przepływ byłych wojskowych ze służby czynnej do przemysłu zbrojeniowego, lobbystów i władz. Powtarzającym się tematem w pracach naukowych nad tym kompleksem jest zagrożenie dla demokracji z jego strony.
Sama koncepcja kompleksu militarno-przemysłowego może przybierać także postać poczucia zewnętrznego zagrożenia przez organy decyzyjne czy naród, niekoniecznie determinowanego przez działania lobbingowe czy wywieranie wpływu. Wykładowca nauk politycznych i stosunków międzynarodowych Steven Rosen twierdził, że nie należy rozumieć go jako jakiegoś spisku, a bardziej jako grę interesów. Jeszcze innym sposobem rozumienia tego terminu jest odnoszenie go do fizycznej lokalizacji produkcji wojskowej – wydatki wojskowe tworzą skupiska wykonawców, podwykonawców, konsultantów, ośrodków naukowych, wykfalifikowanych pracowników i instalacji rządowych poświęconych tworzeniu technologii wojskowych.