Paradoks ten dodatkowo wzbogaca dylemat moralny, przed którym stają Romeo i Julia – konieczność wyboru pomiędzy lojalnością wobec rodziny a lojalnością wobec własnych uczuć.
Krytyka thumb|140px|Samuel Pepys Krytycy odnotowali wiele słabych stron Romea i Julii, aczkolwiek ciągle sztuka ta jest uznawana za jedną z najlepszych w dorobku barda ze Stratford. Najwcześniejsze znane współcześnie głosy krytyki pochodzą od pamiętnikarza Samuela Pepysa, który w 1662 roku napisał: „to najgorsza sztuka, jaką widziałem w moim życiu”Scott (1987: 415).. Poeta John Dryden 10 lat później wychwalał utwór, jak i postać Merkucja: „Szekspir pokazał swoje najlepsze umiejętności, tworząc Merkucja; jak sam powiedział, musiał zabić go w trzecim akcie, dzięki czemu to Merkucjo nie zabił jego”. Krytyka dzieła w XVIII wieku była mniej skąpa, jednak nie mniej zróżnicowana. Publicysta Nicholas Rowe jako pierwszy rozważał tematykę utworu, za którą uznał jedynie karę dla zwaśnionych rodów. Pisarz Charles Gildon i filozof Lord Kames twierdzili, że to nieudana sztuka ze względu na niezachowanie klasycznych zasad dramatu: tragedia musi być spowodowana tragiczną winą, nie zaś nieporozumieniem czy zbiegiem okoliczności.