Silnie toksyczne związki po bardzo wstępnym oczyszczeniu spuszczano wprost do kanalizacji miejskiej. Potężne ilości ścieków przemysłowych z garbarni nie mieszcząc się w odpływach, zatykały kanalizację miejską, zalewały poziomy piwnic, przez co stanowiły stale groźne źródło zagrożenia epidemicznego. Dopiero wybuch w 1970 w Braniewie groźnej epidemii czerwonki zmienił ten stan rzeczy. 22 czerwca 1970 roku Wojewódzki Inspektor Sanitarno-Epidemiologiczny ogłosił w mieście stan epidemiczny w związku z masowymi zachorowaniami na czerwonkę bakteryjną, spowodowaną rzadko występującym typem Shigella flexneri 4aPrzegląd Epidemiologiczny. Kwartalnik, 1981 nr 3–4, s. 444, 446. Na czerwonkę zachorowało ogółem 552 mieszkańców BraniewaRoczny biuletyn epidemiologiczny rok 1970, Warszawa 1971, s. 4–5. W mieście zapanował lockdown, zaczęło się zamykanie zakładów pracy i miejsc użyteczności publicznej. Wówczas dopiero dyrektor MPGK podjął decyzję o odcięcia braniewskiej garbarni od kanalizacji miejskiej. Niewielki miało to jednak wpływ na stan środowiska, gdyż ścieki w efekcie końcowym i tak nadal trafiały do pobliskiej rzeki Pasłęki.