Właścicielami tych przedsięwzięć byli ludzie, których jeden z historyków giełdy nazwał „rekinami bilardu lub ewidentnymi szulerami, dla których nie ma miejsca ani w biznesie, ani w towarzystwie”.

Amerykańskie bucket shopy powstały w Nowym Jorku około 1877 roku, ale wraz z ekspansją sieci drukujących telegrafów prędko pojawiły się w mniejszych miejscowościach na Środkowym Zachodzie. Początkowo nie uznawano tego za zjawisko groźne. Mężczyźni, gdy ich tam widziano, byli mniej skrępowani niż przyłapani w pokerowej spelunce. bucket shopy odnosił największe sukcesy w małych rolniczych społecznościach, gdzie szybkość przekazywania wiadomości przez drukujące telegrafy wprowadzała emocje do nudnego, tradycyjnie spokojnego życia. Historyk giełdy Chicagowskiej Charles. H. Taylor napisał w 1917 roku, że uważano je z początku za rodzaj zdemokratyzowanej giełdy, „gdzie prości ludzie mogą sobie spekulować”.

W końcu domy maklerskie i giełdy podjęły kampanię mającą na celu wyplenienie bucket shopów, ponieważ obawiały się konkurencji i uważały, że zakłady te podkopują publiczne zaufanie do legalnych inwestycji.