Zauważył również dwóch nieznajomych mężczyzn stojących na szczycie trawiastego pagórka na skraju parkingu, w odległości 3–4,5 metra od siebie („jeden mężczyzna, w średnim lub nieco starszym wieku, dość krępy, w białej koszuli i dość ciemnych spodniach. Drugi, młodszy mężczyzna, około dwudziestki, w kraciastej koszuli i płaszczu lub kurtce”). Obaj zwróceni byli w stronę ulic Elm i Houston, skąd nadjeżdżała prezydencka kawalkada.

Kiedy rozległy się strzały, uwagę Bowersa przykuł obszar, w którym widział dwóch mężczyzn. Zaobserwował „jakieś poruszenie” w tym miejscu, którego nie potrafił zidentyfikować. W tym momencie, jak zeznał, policjant na motocyklu odłączył się od kolumny prezydenckiej i pomknął na szczyt trawiastego pagórka prosto do miejsca, gdzie za palisadą stali dwaj tajemniczy mężczyźni. Policjant zsiadł z motocykla i po chwili odjechał. Później, w wywiadzie z prawnikiem Markiem Lane’em w filmie dokumentalnym Rush to Judgment, wyjaśnił, że „zamieszanie”, które przykuło jego uwagę, mogło być „błyskiem światła lub dymem”. Jego informacje pokrywają się z tym, co inni świadkowie zamachu zaobserwowali z różnych punktów widzenia.