Artystka zawarła w nim liczne odniesienia do aktorki; w zwrotkach wspomina o „Plaza Athénée” – luksusowym hotelu w Nowym Jorku, gdzie Taylor miała dwupoziomowy apartament, lub o hotelu o tej samej nazwie w Paryżu, w którym Taylor i Burton mieszkali przez pół roku. Pojawia się także włoski kurort Portofino, gdzie Burton oświadczył się Taylor. Słowa refrenu „Płakałabym fioletem, jak Elizabeth Taylor” nawiązują do powszechnego przekonania, że oczy Taylor miały właśnie taki odcień. W dalszej części utworu Swift nawiązuje do słynnych perfum aktorki, White Diamonds: „Wszystkie moje białe diamenty i kochankowie są na zawsze”. Wielokrotne małżeństwa Taylor są przywołane w wersie „Wszyscy właściwi faceci obiecywali, że zostaną”, a jej słynna kolekcja biżuterii w słowach „Zamieniłabym Cartiera kogoś, komu mogłabym zaufać”. Swift wspomina również o Musso & Frank Grill – restauracji w Los Angeles, która od 1919 roku gości celebrytów i którą Taylor często odwiedzała.