Ciężko ranny, śmierć w bazie Ramstein Kpr. Sylwester Janik był dowódcą wozu opancerzonego Rosomak, w momencie uderzenia znajdującego się w rejonie lądowiska helikopterów, gdzie toczyły się najcięższe walki. W czasie walk dowódca drużyny kpr. Sylwester Janik, żeby zachować lepszą orientację, siedział we włazie pojazdu. W trakcie wymiany ognia pocisk trafił go w głowę. Został ewakuowany przez Amerykanów do ich bazy w niemieckim Ramstein. Jego rodzina przyjechała tam z Polski, by się z nim pożegnać. Zmarł po kilku dniach, 2 września 2013. Podczas walk poległ amerykański sierżant Michael Ollis z 10. Dywizji Górskiej, który osłonił własnym ciałem polskiego żołnierza – ppor. Karola Cierpicę, w pobliżu którego zamachowiec zdetonował ładunek. Dwóch rannych żołnierzy z grupy strzelców wyborowych, w tym kpt. Przemysław Wardowski zostali ewakuowani do szpitala w Rammstein. Zginęło również siedmiu żołnierzy i policjantów afgańskich. Podczas ataku ucierpiała także ludność cywilna: siedem osób zginęło, a około 50 odniosło rany.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Sylwester Janik · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.