Pokazuje konkretnie, jak ludzie urządzają się, by swoją wolność uprawiać”.

Członek establishmentu partyjnego Mieczysław Rakowski w swych dziennikach skomentował: „Facet po przyjeździe do Izraela machnął wielki artykuł, którego główną treścią jest teza, że grupa puławska od wielu lat zmierza do zdobycia wpływowych stanowisk. Są to »Żydy« [...], którzy obecnie, jak stwierdza, przystąpili do zdecydowanej walki z Gomułką. Chamy to natolińczycy, których autor potraktował jako ludzi uczciwych, acz agentów Moskwy”, a także „W każdym razie artykuł spełnił bardzo szkodliwą rolę. W całym aktywie KC aż huczy. W sytuacji, gdy w partii nie ma żadnego życia ideologicznego, gdy faktycznie nie istnieje jeden zwarty organizm, w momencie wzrastającego niezadowolenia aktywu ze sposobów rządzenia, tego rodzaju publikacja może jedynie pogłębić istniejący chaos, z czego mogą skorzystać jedynie ci, którzy chcą łowić ryby w mętnej wodzie”.

Redakcja „Kultury” pisze, że był to „jeden z najważniejszych dokumentów odsłaniających m.in. kulisy Października 1956 r., ówczesne życie polityczne w Warszawie, podziały w łonie partii i walkę pomiędzy frakcjami [...].