Dokumenty archiwalne potwierdzają co najmniej jeden przypadek zabicia „kukułki”: 3 stycznia 1940 roku żołnierze 1 kompanii 1 batalionu radzieckiego 4 pułku granicznego zabili fińskiego snajpera, który znajdował się na drzewie. W praktyce snajperzy brali udział w wojnie zimowej po stronie fińskiej, a Simo Häyhä jest uważany za najskuteczniejszego z nich. Jednakże ani on, ani jego historiograf oraz fińscy historycy nie wspominają o wspinaniu się snajperów na drzewa, chociaż stosowana wówczas taktyka snajperska została opisana dość szczegółowo. W marcu 1940 roku na plenum Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) ludowy komisarz obrony ZSRR Klimient Woroszyłow w swoim sprawozdaniu o wynikach wojny z Finlandią wspomniał, że w czasie wojny „gazety frontowe Armii Czerwonej pisały za dużo i przesadnie” o fińskich „kukułkach” i ich czynach.
Jak podają współczesne źródła, żołnierze fińscy strzelali z drzew „znacznie rzadziej, niż wyobrażali sobie żołnierze Armii Czerwonej... Ten sposób prowadzenia indywidualnych działań bojowych nie pozostawiał praktycznie żadnej szansy na wycofanie się żołnierza siedzącego na drzewie, a nawet lekkie zranienie mogło spowodować śmiertelny upadek”.