Rzeczywistość i różne poziomy vivo przenikają się nawzajem. Bohaterowie przeskakują między warstwami symulacji, wcielają się w nowe awatary, a granica między „prawdziwym” a wygenerowanym światem staje się coraz bardziej płynna. W miarę rozwoju fabuły okazuje się, że niektóre wirtualne postaci zaczynają wykazywać niezależność, a pozornie niepowiązane wątki łączą się w skomplikowaną sieć intryg, zdrad i egzystencjalnych pytań.

Odbiór Anna Nieznaj w recenzji dla portalu Esensja określiła Vivo jako dobrze napisaną i niebanalną powieść science fiction balansującą na pograniczu różnych konwencji. Chwaliła oryginalną, szkatułkową konstrukcję fabuły, umiejętne łączenie realistycznych wątków obyczajowych z groteską i surrealizmem oraz zapadające w pamięć postacie, zwłaszcza Johna Lennona i Diany. Zwróciła uwagę na interesujące rozważania dotyczące wirtualnej rzeczywistości, tożsamości i moralności. Jednocześnie oceniła, że złożona struktura narracyjna i intelektualny charakter utworu utrudniają emocjonalne zaangażowanie, a niektóre groteskowe wątki mogą nie przypaść do gustu czytelnikom preferującym bardziej spójne światy przedstawione.