Konflikt eskalował na skutek nominowania Przemysława Czarnka na kandydata na premiera z ramienia PiS w wyborach parlamentarnych planowanych na 2027 rok.
Po tej nominacji poparcie sondażowe dla PiS spadło do poziomu ok. 25%, najniższego od czternastu lat. Decyzja o nominowaniu Przemysława Czarnka była interpretowana przez media jako oznaka próby pozyskania przez partię elektoratu skrajnie prawicowego, celem przekonania do PiS części zwolenników Konfederacji Wolność i Niepodległość oraz Konfederacji Korony Polskiej. Sondażowe notowania PiS nie uległy jednak poprawie, a większa grupa wyborców partii uznawała Mateusza Morawieckiego za lepszego ewentualnego następcę Jarosława Kaczyńskiego na stanowisku prezesa PiS.
16 kwietnia 2026 rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek oznajmił, że działalność w stowarzyszeniu Rozwój Plus jest niezgodna ze statutem PiS i może rodzić konsekwencje dyscyplinarne. Prezes Jarosław Kaczyński zagroził wykluczeniem członków stowarzyszenia z list wyborczych Prawa i Sprawiedliwości w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Po spotkaniu pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim i Mateuszem Morawieckim prezes partii ogłosił, że stowarzyszenie Rozwój Plus będzie działać w ramach partii, a ugrupowanie będzie opierać się na „dwóch płucach”.