W lipcu 2005 r. Szajachmedow zwabił 11-letniego Konstantina Bołotowa do lasu pod pozorem pomocy w zbieraniu grzybów. Zgwałcił chłopca i udusił go, gdy ten zagroził, że opowie o tym swojej babci. Ciało Konstantina Bołotowa odnaleziono dopiero po aresztowaniu Szajachmedowa, gdy sam wskazał miejsce jego ukrycia.
W czerwcu 2021 r. Szajachmedow popełnił ostatnie morderstwo. Zwabił do piwnicy bloku, w którym mieszkał córkę sąsiadów, 9-letnią Wiktorię Gniedową. Obiecał podarować jej rower, ale zamiast tego zadał jej kilka ciosów młotkiem. Później wyznał, że zrobił to, bo bał się, że dziewczynka opowie swoim rodzicom i molestowaniu, którego wobec niej się dopuszczał.
Proces W sierpniu 2021 r. Szajachmedow został aresztowany i przyznał się do morderstwa Wiktorii Gniedowej. Wskazał miejsce ukrycia jej zwłok i opowiedział o trzech wcześniejszych morderstwach. W grudniu 2022 r. Szajachmedow został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności.
Po osadzeniu w kolonii karnej, Szajachmedow przyznał się do kolejnego morderstwa. W maju 1994 r. uprowadził, zgwałcił i udusił 8-letnią Katię Dmitrijewą. Jej ciało ukrył pod podłogą domu swojej teściowej. Poszukiwania we wskazanym miejscu doprowadziły do odnalezienia szczątków dziewczynki. Poza tym, przyznał się do morderstwa dziewczynki w mieście Orzeł.