Simmelowi bardzo trudno było zyskać akceptację w kręgach akademickich pomimo wspierania jego aplikacji na wolne stanowiska w uniwersytetach przez bliskich mu znajomych takich jak Max Weber, Rainer Maria Rilke, Stefan George czy Edmund Husserl, gdyż: po pierwsze, jako żyd spotkał się z panującym w XIX wieku antysemityzmem, po drugie, artykuły jakie pisał skierowane były do szerokiej publiki, a nie do akademickich socjologów przez co były odrzucane w kręgach profesjonalistów. Skala jego zainteresowań, oryginalność, śmiałość, czasami ryzykowność koncepcji filozoficznych, a także odbiegający od ówczesnych kanonów akademickich styl myślenia i wykładania przyczyniły się do popularności i rozgłosu, a to z kolei do dystansowania się i pewnej wrogości ze strony kadry uniwersyteckiej. Mimo odsunięcia go od stanowisk uczelnianych kontynuował swoją intelektualną, akademicką pracę. Brał udział w życiu środowisk artystycznych, obok Ferdinanda Tönniesa, Maxa Webera i Wernera Sombarta był jednym ze współzałożycieli Niemieckiego Stowarzyszenia Socjologicznego (dziś obok Maxa Webera i Emila Durkheima uchodzi za jednego z twórców socjologii jako dyscypliny teoretycznej).