Stawał w obronie praw człowieka w Malawi. Wraz z innymi malawijskimi biskupami był sygnatariuszem wielkopostnego listu pasterskiego, odczytanego w malawijskich kościołach w niedzielę 8 marca 1992. Episkopat skrytykował w nim łamanie praw człowieka przez reżim prezydenta Hastingsa Kamuzu Bandy. Rząd uznał list pasterski za publikację wywrotową, uznając jego posiadanie za przestępstwo. Biskupi byli przesłuchiwani przez policję w Blantyre. Rząd rozpoczął ponadto oszczerczą kampanię w mediach przeciwko episkopatowi. Malawi News napisał, że celem listu było zaimportowanie terroryzmu IRA. Policja w Zombie otworzyła ogień do studentów protestujących w obronie biskupów. Sytuacja zaniepokoiła społeczność międzynarodową, która obawiała się rozpętania prześladowań katolików oraz zabójstw sygnatariuszy listu, co było znanym sposobem uciszania krytyków reżimu Bandy. W sprawie interweniowało m.in. Amnesty International. Ostatecznie w sytuacji przemian demokratycznych, które rozpoczęły w państwie, obawy nie sprawdziły się.