70..

, jeden z jurorów konkursu , pisał w uzasadnieniu wyboru, że „niezależnie od tego, jak okrutne, nieszczęśliwe czy tragiczne stają się wydarzenia, im są straszniejsze, tym silniej przenika przez nie piękno przypominające pozbawiony oporu opór bohaterki”. Sei Itō oceniał, że utwór zawiera coś, o czym Japonia zapomniała od czasu epoki Meiji, przyswajając „europejski sposób myślenia o człowieku”, i że jego lektura wywołuje wrażenie: „ach, oto prawdziwy Japończyk”. Dodawał, że „jest w tym sposób życia, który my, Japończycy, praktykowaliśmy przez tysiące lat. To naturalne, że gdy to czytamy, nasza krew zaczyna wrzeć”. Wspomniał również, że utwór przypomniał mu Przedruk w: .

Yukio Mishima opisywał wrażenie po lekturze jako uczucie, „jakby całe ciało zostało oblane wodą”. Za najbardziej przerażającą uznał scenę uczty pożegnalnej, stwierdzając, że wywoływany przez nią lęk odwołuje się do „bardzo mrocznych, przykrych wspomnień odziedziczonych po przodkach przez biednych Japończyków” oraz do „dziwnych, niemal nieznośnych w doczesnym świecie, zwierzęcych stosunków egzystencjalnych”. Mówił również, że odczuwa podobny efekt jak podczas lektury innych tekstów, które wprawiają go w coraz głębsze przygnębienie.