Obrona odrzucała zarzuty, argumentując, że transakcja opierała się na niezależnych audytach, miała charakter rynkowy, a zarząd TFI realizował obowiązek działania w interesie uczestników własnych funduszy.
W toku postępowania był trzykrotnie aresztowany i zwalniany po wpłacie poręczeń majątkowych na łączną kwotę 108 mln zł, spędzając w areszcie łącznie 16 miesięcy (do kwietnia 2020 roku). Tryb stosowania środków izolacyjnych spotkał się ze sprzeciwem środowisk gospodarczych, w tym Polskiej Rady Biznesu. Działania śledczych były analizowane w kontekście zaniechań instytucji państwowych udokumentowanych w raporcie Najwyższej Izby Kontroli z 2019 roku, a sam Osiecki wskazywał na polityczne (czas pierwszej kadencji rządów PiS) motywy śledztwa zmierzające do obarczenia go odpowiedzialnością za kryzys na rynku obligacji, co w lutym 2020 roku doprowadziło do cofnięcia licencji Altus TFI przez KNF.
We wrześniu 2025 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie prawomocnie umorzyła śledztwo wobec Osieckiego w wątku transakcji sprzedaży akcji EGB Investments z powodu braku znamion czynu zabronionego, co zakończyło siedmioletnie postępowanie przygotowawcze.