16 października 1937 do wsi Wyszonki Kościelne, w większości zamieszkanej przez Żydów, przyjechało 100 narodowców, walczących o jednolitą narodowościowo wielką Polskę, którzy mieli jedno zadanie: zaatakować, pobić i przegnać tylu Żydów, ilu zdołają. W obronie zaatakowanych stanęła polska Policja, która rozgoniła faszystowską bojówkę przy użyciu broni. Podczas obrony jeden z narodowców – Antoni Czajkowski (1902–1935), pochodzący ze wsi Kostry-Noski zginął. Na cmentarzu we wsi Wyszonki Kościelne znajduje się jego grób z inskrypcją – wierszykiem: W parafii Wyszonki, ze wsi Kostry Noski, padł za nową Polskę kolega Czajkowski. Poszedł z kolegami, wygnać Żydów z wioski, wówczas zastrzelił go policjant polski oraz informacją, że poległ w walce o wielką Polskę narodową. Cześć bojownikowi.

27.07.1948. poległ na kolonii wsi Kostry-Noski w starciu z obławą MO st. strz./sierż. Witold Godzisz "Radio", erkaemista w 4. szwadronie 5. Wileńskiej Brygady AK (potem w szeregach 6. Wileńskiej Brygady AK). Pochowany został w lesie nieopodal wsi Pruszanka-Baranki.

W roku 1956 zorganizowano Ochotniczą Straż Pożarną. Obecnie liczy 35 członków, w tym 6 w Młodzieżowej Drużynie Pożarniczej.