"prandium"), a sołtys raz, albo w zamian zapłacić mieli jeden wiardunek za każdy posiłek.

W latach 1358-1371 odnotowany został w zapisach sądowych świadek Piotr z Małpina. W 1375 Katarzyna wdowa po Piotrze z Małpina na mocy umowy zawartej z Sobiesławem opatem lubińskim oraz kapitułą klasztoru lubińskiego, zgodnie z testamentem zrzekła się całego majątku w Małpinie i w Mączlinie na rzecz klasztoru lubińskiego, w tym m.in. odstąpiła pszczoły i barcie (łac. "apes et mellificia"). W zamian tej darowizny klasztor lubiński miał się modlić o zbawienie dusz jej rodziców, męża Piotra i samej Katarzyny. Katarzyna zachowała sobie połowę owiec i połowę bydła z folwarku w Małpinie oraz jednorazowo otrzymał połowę zboża z tegorocznych zbiorów.

W 1420 opat lubiński toczył spór sądowy z Janem Jarosławskim i miał stawić przed sądem Mikołaja Rybałę, który miał zeznać, że Małpino było zapowiedziane przed sądem ziemskim według prawa ziemskiego przez woźnego. W 1425 Wojciech opat lubiński pozwał Dziersława niegdyś dziedzica w Wieszczyczynie o dwie klacze wartości 4 grzywien, które zostały zabrane bratu Maciejowi benedyktynowi z folwarku w Małpinie. W 1461 Wojciech opat lubiński i brat Marcin sprzedali Stefanowi z Kostrzyna altaryście w kościele św.