Jest to popularna w czasach Wilde’a koncepcja „sztuki dla sztuki”, gdzie sztuka rozumiana jest jako wartość sama w sobie, a twórczość nie opiera się na wymogach czytelników czy przeżyciach, tylko wynika z potrzeby tworzenia piękna i realizacji geniuszu artysty. Powieść przede wszystkim czci estetyzm.

Motyw śladów zbrodni i grzechów pozostających na nikczemniku i nie dających się ukryć pod maską niewinności pojawia się w dziele. Wykorzystany jest również w Makbecie (Lady Makbet usiłująca we śnie zmyć ślady krwi ze swoich dłoni), czy w Balladynie (plama z krwi Aliny pozostaje na zawsze wspomnieniem zbrodni dla Balladyny). Tym razem przewinienia odbijają się jednak nie na ciele czy w sumieniu grzesznika, ale na jego portrecie.

Występuje także problematyka sensu życia, wyboru odpowiedniej drogi życiowej. Według bohatera powieści, cynicznego Lorda Wottona, jedynym, o co warto walczyć w życiu, jest piękno i spełnianie swoich pragnień. Z kolei zły koniec Doriana zdaje się moralizować czytelnika, przypominając, by kierować się dobrem, uczciwością i prostotą.