Twierdził, że otrzymał rozkaz likwidacji jeńców irackich i że był świadkiem masakry żołnierzy przeciwnika.

Po zakończeniu wojny i powrocie do USA zamierzał pracować w służbach specjalnych. Nie osiągnął jednak zamierzonego celu, więc podjął pracę jako ochroniarz. Jego radykalizację oraz zainteresowanie się produkcją bomb spowodował incydent w Waco, w czasie którego zginął David Koresh i 86 osób (gł. członków Gałęzi Dawidowej), w tym 22 dzieci. Agentom federalnym uczestniczącym w oblężeniu i szturmie na siedzibę sekty w Waco poprzysiągł zemstę, na miejsce ataku bombowego wybrał ich siedzibę w Oklahoma City. Dokonał go 19 kwietnia 1995 roku przy użyciu ciężarówki wypełnionej materiałem wybuchowym. Ciężarówka wybuchła, niszcząc budynek federalny i mniejsze dookoła. Eksplozja zabiła wielu pracowników federalnych i przypadkowych osób, łącznie 168. 680 zostało rannych. Tłumaczył, że jego czyn był zemstą za najazd agentów federalnych na siedzibę grupy religijnej i śmierć wielu wiernych, wśród których był podający się za proroka David Koresh. Dokonując zamachu, McVeigh inspirował się powieścią Dzienniki Turnera, a w przygotowaniu zamachu pomagał mu Terry Nichols, kolega z wojska.