Ostatecznie wygrała proponowana przez blankistów Komuna Paryża, nawiązująca do instytucji o tej samej nazwie z 1792 roku. Wniosek przyjęto przez aklamację. Naczelnym organem Komuny została Rada Komuny, obierana w głosowaniu powszechnym, z możliwością odwołania członków w każdej chwili drogą referendum. Wprowadzono dekrety o płacy minimalnej, przejmowaniu fabryk przez robotników (główny postulat proudhonistów, popierany także przez socjalistów), powszechnym nauczaniu wyłączonym spod kontroli kościelnej, równouprawnienia kobiet. O działalności Komuny entuzjastycznie wypowiadała się I Międzynarodówka, piętnując jedynie brak konsekwencji we wprowadzaniu niektórych decyzji i nadal wszechobecny chaos. Nigdzie w oficjalnych dokumentach Komuny nie padły słowa: socjalizm, marksizm, komunizm; notabene nazewnictwo, powrót do kalendarza republikańskiego oraz przyjęcie niektórych nazw z czasów rewolucji francuskiej także było przedmiotem kontrowersji. Ostatecznie jednak to poglądy neojakobinów zwyciężyły w Komunie.