we wsi była cegielnia i młyn. W Modlinie działał stelmach, stolarz, kowal, kołodzieje. Dzieci z Modlina znały więc trzy, a często i cztery języki, bo w czasie odwiedzin Nowego Dworu, korzystając z usług licznych sklepików i zakładów żydowskich, posługiwano się także jidyszNa podstawie: M. Kaucz: Nowy Modlin – zapomniana kolonia luteran.

Wraz ze zbliżaniem się wojsk niemieckich do ziem polskich (1915 r.) celowo dotychczas faworyzowani koloniści stali się dla Rosjan niewygodni, bo mogli potencjalnie stanowić wsparcie dla wrogiej armii. Większość z nich została wysiedlona w głąb Rosji. Międzywojenny Nowy Modlin zamieszkiwali głównie ewangelicy, ale było tam też 3–4 rolników katolików, również jedna rodzina żydowska. Ewangelicy byli dobrymi gospodarzami, wszystkie pola obsadzano, obsiewano, plony zbierane w terminie sprzedawano lub przechowywano do wykorzystania w czasie zimy. Rolnicy uprawiali zboże, ziemniaki, warzywa, buraki pastewne dla bydła, truskawki, mieli sady owocowe w pobliżu swoich domostw. Hodowali krowy, konie, świnie, owce, kury, kaczki, lokatorzy trzymali kozy. Gospodarze wykorzystywali wspólne pastwisko, utworzone z części ziemi każdego z nich i regularnie obsiewane koniczyną. Funkcjonowało wspólne stado liczące ponad 50 sztuk bydła, pilnowane przez wynajętego pastucha.