Ten, kto uczył się od okresu karolińskiego wymarłej już łaciny, miał nie tylko opanować ten język w czytaniu, lecz również doprowadzić do mistrzostwa sztukę mówienia w nim i pisania. Dlatego uczeń początkujący musiał wyuczyć się na pamięć Ars minor Donata. Potem przechodził do drugiego etapu kształcenia, czyli uczenia się Ars maior. Stąd też kurs łaciny w ramach sztuk wyzwolonych składał się zazwyczaj z czterech poziomów, odpowiadających poszczególnym czterem księgom Donata. Zniszczony wskutek użytkowania rękopis z tymi utworami był nazywany „donatem” lub „donetem”, a słowo to oznaczało elementarz lub podstawowy podręcznik.
Pierwszą sentencją, której zazwyczaj uczono w szkole aż do XVIII wieku, był początek Ars minor:
„Partes orationis quot sunt? Octo. Quae? Nomen, pronomen, verbum, adverbium, participium, coniunctio, praepositio, interiectio”. Ile jest części mowy? Osiem. Jakie? Rzeczownik, zaimek, czasownik, przysłówek, imiesłów, spójnik, przyimek, wykrzyknik.