Wielkie uznanie i szacunek szlachty zdobył królewicz Władysław w czasie wojny z Turcją. Klęska pod Cecorą w 1620 r., w której zginął hetman wielki koronny Stanisław Żółkiewski, była zaskoczeniem i niespodziewanym ciosem. W 1621 r. pod Chocim wyruszyła kolejna armia polska, licząca 18 tys. żołnierzy, którą dowodził właśnie Władysław. Jeszcze w Warszawie królewicz otrzymał od nuncjusza papieskiego sztandar z białym orłem z krzyżem na piersi i napisem pro gloria crucis. W samych walkach, które toczyły się we wrześniu i październiku, nie wziął udziału z powodu ataków gwałtownej febry czy (jak twierdzą niektórzy kronikarze) ostrych bólów reumatycznych. Nie opuścił jednak obozu i brał udział w naradach, a swą obecnością konsolidował armię oraz dyscyplinował wodzów, a także wpływał na karność żołnierzy.