W okresie, kiedy Europa ogarnięta była ideologiami gloryfikującymi dyktaturę, nienawiść i przemoc, agraryzm, pozornie „zaczadzony” irracjonalną nostalgią, okazywał się ostoją myśli na wskroś demokratycznej, w swojej warstwie politycznej bliskiej liberalizmowi, jednak w sferze gospodarczej proponującej rozwiązania idące na przekór dominacji nieskrępowanego wolnego rynku. Stanowił konkretną alternatywę dla nieskrępowanego kapitalizmu oraz komunizmu.

Agraryzm nie był jednolitą doktryną, choć większość jego odmian łączą wspólne wątki:

szacunek do ziemi i tych, którzy ją uprawiają oraz wynikająca z tego konieczność ochrony prywatnej własności ziemi. Większość ruchów agrarystycznych popierała różne formy spółdzielczości, ale sprzeciwiała się idei kolektywizacji rolnictwa, wspieranie demokracji jako ustroju naturalnego dla uprawiających ziemię, opozycja wobec wszelkiego rodzaju dyktatury oraz sprzeciw nadmiernemu indywidualizmowi w światopoglądzie liberalnym, niechęć wobec centralizacji i silnego państwa, co przejawiało się w dążeniu do jak największego upodmiotowienia lokalnych wspólnot. Jednakże w polskim agraryzmie dominował nurt, który oddawał w ręce państwa (częściowe) planowanie gospodarki i postulował nacjonalizację części przemysłu.