Długi fiszbin wielorybów biskajskich i grenlandzkich wykorzystywano do produkcji parasoli, szczotek, łyżek do butów, gorsetów, a nawet sprężyn zegarkowych. Z zębów kaszalota produkowano klawisze do instrumentów i guziki. Scrimshaw sprzedawano jako eleganckie pamiątki. Z kości wytwarzano nawóz, spermacet był niezastąpiony jako znakomity olej smarowy, wykorzystywany nawet w XX wieku, m.in. do smarowania wyrzutni torped na okrętach podwodnych. Ambra – prawdopodobnie wynik niestrawności kaszalota – była warta tyle złota, ile sama ważyła.

Japonia ma długą historię. Początki tej działalności datuje się na okres Jōmon (12000 p.n.e. – 300 p.n.e.). W okresie Edo (1603–1868) techniki połowu zostały znacznie udoskonalone, dzięki czemu zwiększyła się ilość wielorybiego mięsa, zdobywana w skali roku. Zdarzały się spadki w dostawach tego produktu, spowodowane buddyjskim zakazem spożywania mięsa zwierząt, mimo że wieloryby tradycyjnie postrzegane były jako ryby. Boom na spożycie wielorybiego mięsa nastąpił pod koniec II wojny światowej, kiedy to brakowało produktów spożywczych, zawierających białko. W latach 60. mięso wieloryba dostarczało tam 30% dziennego spożycia białka i aż do lat 70. było szeroko wykorzystywane w opłacanym przez rząd programie żywienia szkolnego.