W sierpniu 1992 roku światem wstrząsnęły zdjęcia z serbskich obozów dla internowanych (według danych ONZ było ich wtedy 466 w całej byłej Jugosławii, z czego 333 w Bośni), w których według danych bośniackich mogło być przetrzymywanych nawet 120 tys. osób. We wrześniu ONZ wykluczyła Jugosławię, uznając, że federacja Serbii i Czarnogóry jest nowym państwem i nie może występować jako „stara” Jugosławia. W grudniu prezydent bośniackich Serbów Radovan Karadžić zaprzeczył istnieniu jakichkolwiek obozów, mimo wszędzie publikowanych zdjęć przedstawiających wygłodzonych więźniów stojących za drutem kolczastym.
Należy podkreślić, że władze bośniackie nie były w czasie wojny czysto muzułmańskie. Serbami byli zarówno wiceprezydent republiki, jak i przewodniczący parlamentu. Zastępcami naczelnego dowódcy sił bośniackich byli Serb i Chorwat, a co piąty obrońca Sarajewa był Serbem. Również w armii Republiki Serbskiej służyło wielu muzułmanów, a muzułmańska prowincja Zachodnia Bośnia ogłosiła autonomię i współpracowała z armią serbską w walce z V korpusem Armii Bośni.