Początkiem XIX wieku stulecia chłopi obciążeni pańszczyzną, klęskami nieurodzaju i powodziami, cierpieli głód i niedostatek. W 1812 roku okolice nawiedziła powódź, 5 lat później klęska nieurodzaju, epidemia cholery w 1831 roku i zaraza w 1836 roku. W czasie zaborów stopniowo zamierał handel i rzemiosło. W znacznym stopniu był to skutek wytyczonej na Wiśle, nowej granicy między zaborem austriackim a rosyjskim. Władze austriackie świadomie tolerowały fatalny stan oświaty i kultury w wioskach galicyjskich. Wykształcany człowiek mógłby przecież zatęsknić do wolności. Ciemnota i nędza Galicji stała się z czasem przysłowiowa.
Rok 1846, to rok rabacji chłopskiej. W oddalonym o 10 km dworze w Wojsławiu przygotowywano zbrojne powstanie przeciw zaborcy. Biorącym w nim udział chłopom, obiecano ziemię i zwolnienie z pańszczyzny. Tymczasem rząd austriacki zdołał przekonać przywódców chłopskich, że panowie buntują się przeciw cesarzowi chcącemu znieść pańszczyznę. Doszło do wystąpienia chłopów przeciw właścicielom ziemskim. Rozwścieczona masa chłopów grabiła dwory, mszcząc się za doznane krzywdy. W efekcie powstanie narodowe zwane Krakowskim, zostało stłumione przez rząd austriacki rękami chłopów.