W 1813 r. w Bielczy, Wokowicach oraz sąsiednich wioskach miała miejsce wielka powódź. W Bielczy przelały się wody Uszwicy, która połączyła się z Kisieliną i Dunajcem. Powódź zniszczyła wokowicki młyn dwukołowy zbudowany przez biskupa Jana Grota, który znajdował się niedaleko dzisiejszego mostu drogowego.
W roku 1819 wszystkie dobra biskupiego klucza radłowskiego (z wyjątkiem obszaru radłowskiego) rząd austriacki sprzedał prywatnym właścicielomInformacje zaczerpnięte z "Kroniki ks. Bogusza", znajdującej się w archiwach kościoła w Bielczy.. Przypuszczalnie wtedy Wokowice zostały wystawione na licytację, po której stały się one własnością prywatną. Jednak pierwszym znanym nam właścicielem majątku składającego się z otoczonego założeniem ogrodowo-parkowym dworu oraz przynależnych doń kilkudziesięciu hektarów pól uprawnych i łąk był występujący dopiero w 1890 r. Stanisław Gniewiński otwierający poczet dość często zmieniających się jego posiadaczy. A byli nimi kolejno: Stanisława z Łępickich Szamejtowa (1907), Józef Kulczyński, fabrykant wódek (1910), Maria Kulczyńska-Drzygiewiczowa (1919), Stanisława z Kaweckich-Wdziękońska (1932), a podobno też Dziekoński, ambasador Polski w Niemczech. W 1945 lub 1946 r.