Podczas I wojny światowej, wobec porażek w wojnie z Niemcami, władze rosyjskie za pośrednictwem prawosławnych księży namawiały do ucieczki w głąb Rosji, strasząc przed wcieleniem 18-letnich chłopców do wojska niemieckiego. Opornych nierzadko wyganiano z domostw, które były następnie podpalane przez Kozaków. Wielu mieszkańców Worsy opuściło wtedy na kilka lat swoje domostwa. Po powrocie uchodźcy musieli odbudowywać swoje zniszczone, spalone czy ograbione gospodarstwa, które niekiedy były już zajęte przez innych gospodarzy.

Po 1918 jeden z mieszkańców Worsy został zastępcą parlamentarzysty do Sejmu II Rzeczypospolitej, z ramienia mniejszości narodowych.

W latach 30. XX wieku liczba osób wyznających prawosławie przewyższała liczbę osób innych wyznań. W związku z tym postanowiono wybudować drewnianą cerkiew, wokół której skupiło się życie religijno-kulturalne mieszkańców. Działał tu męski chór, drużyna piłki ręcznej mężczyzn, a żona batiuszki ozdabiała pięknymi kwiatowymi wzorami np. lustra, meble dla wiernych. W ten sposób Worsy stały się nieformalnym centrum prawosławia w powiecie radzyńskim.